Opowieść o stracie, wybaczeniu oraz bezgranicznej miłości

Kristin Hannah słynie z tego, że potrafi wywołać u czytelnika bardzo silne emocje. Fani pisarki nie będą zatem zaskoczeni, że jej najnowsza powieść to prawdziwy wyciskacz łez. W Nocnej drodze autorka wydaje się jednak przechodzić sama siebie. Porusza struny, o których istnieniu wielu odbiorców jej twórczości nie miało pojęcia. Trudno przejść obojętnie obok takich tematów, jak strata dziecka. Do tego dochodzą konsekwencje działań, podejmowanych przez bardzo młodych ludzi, a wpływających na całe rodziny. Nocna droga to jedna z najlepszych premier ostatnich miesięcy. Warto ją przeczytać, ponieważ uczy wybaczania największych błędów. To cenna lekcja dla wielu współczesnych ludzi, potrafiących kruszyć kopie o błahostki.

Strata i wina

Wypadki się zdarzają. Tak było, jest i zapewne będzie. Kristin Hannah pokazuje, jak jedna chwila, jedna zła czy chociażby nieprzemyślana decyzja może wpłynąć na życie wielu osób. Autorka robi to przy okazji w taki sposób, że przykuwa czytelnika do swojej książki. Nocna droga jest poświęcona głównie mierzeniu się z konsekwencjami ogromnej straty. Pokazuje też dojmujące poczucie winy oraz działania podejmowane pod jego wpływem. Po lekturze najnowszej powieści Kristin Hannah trudno oprzeć się poczuciu, że:

  • świat nie jest czarno-biały,
  • klarowne sądy, wygłaszane często z oburzeniem, na ogół nie mają sensu,
  • miłość jest silniejsza niż urazy, czasami w nieoczywisty sposób pomaga radzić sobie ze stratą.

Wybaczenie daje wolność

Noszenie w sobie urazy czy żalu podobno najbardziej szkodzi odczuwającej je osobie. Religia, psychologia, a także zdrowy rozsądek zalecają zatem wybaczanie innym. Robi się to w trosce o własne dobro. Jednak w przypadku Jude Farraday nie jest to takie proste. Po pierwsze kobieta mierzy się ze stratą dziecka, co już samo w sobie jest koszmarem. Jednocześnie staje w obliczu kolejnych nieoczekiwanych zmian. Kristin Hannah pokazuje, że wybaczenie zawsze jest możliwe. Choć na ogół przychodzi z trudem. Często robi się to bardziej dla innych niż dla siebie. Bohaterka książki Nocna droga porzuca złość i żal w imię większego dobra. Skupia się na przyszłości swojej rodziny, starając się zapewnić kochanym ludziom wszystko, co najlepsze. Autorka tak poprowadziła akcję, że wybory dokonywane przez poszczególnych bohaterów wydają się wiarygodne. Czytelnik kibicuje im, nawet jeżeli mają sporo na sumieniu. Warto sięgać po książki, mierzące się z trudnymi tematami. Takie lektury uczą pokory, pokazują także różne sposoby radzenia sobie z bólem. Jaki jest morał Nocnej drogi? Otóż wybaczenie przynosi wolność. I bynajmniej nie musi oznaczać, że zapomniało się o tych, których już nie ma.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Historia skomplikowanych uczuć

Życie uczuciowe to źródło wielu, często skrajnych i bardzo silnych emocji. Jeżeli choć raz w życiu człowiek był zakochany, doskonale rozumie, jak bardzo może to skomplikować życie. Niektórzy unikają trwałego wiązania się z drugą osobą. Nie chcą się angażować, ponieważ prędzej czy później oznacza to mierzenie się z bólem. W końcu nikt człowieka tak nie dotknie, jak ukochany czy ukochana. Colleen Hoover w swojej książce Maybe now. Maybe not przedstawia szeroką gamę uczuć oraz wątpliwości towarzyszących miłości. Czyta się przyjemnie i chyba każdy odbiorca w losach bohaterów odnajdzie pewne elementy własnej biografii.

Spokój czy miłość

Życie we dwoje to marzenie wielu samotnych singli. Z ich perspektywy posiadanie przysłowiowej drugiej połówki wydaje się idealnym rozwiązaniem wszystkich problemów. Kiedy partnera już uda się znaleźć, prędzej czy później okazuje się, że taki układ wymaga:

  • poświęcenia,
  • wytrwałości,
  • cierpliwości.

A przede wszystkim gotowości do zaufania drugiej osobie. Bohaterowie książki Colleen Hoover z różnych względów są niechętnie nastawieni do związków. Na ogół mają na tym polu trudne doświadczenia i nie chcą ponownie cierpieć. Jednak jak to bywa w kojących historiach, Maybe now. Maybe not pokazuje, że mimo wszystko warto. Owszem, związek zabiera nieco spokoju i wymaga otworzenia się przed partnerem. Daje jednak mnóstwo korzyści. Zaczynając od wsparcia czy poczucia kojącej bliskości, a skończywszy na szansie przejścia przez życie w towarzystwie ukochanej osoby.

Pouczająca lektura

Najnowsza książka Colleen Hoover wciągnie zarówno singli, jak i osoby będące w związku. Tym ostatnim przypomni, dlaczego zdecydowały się wejść w konkretny układ. Pomoże też spojrzeć na swoją relację z większym dystansem. Samotnym czytelnikom Maybe now. Maybe not doda otuchy. Opisane w tej książce historie pokazują, że miłość często znajduje się zupełnie nieoczekiwanie. W nietypowych miejscach i bardzo zaskakujących okolicznościach. Grunt to się nie załamywać. I paradoksalnie nie skupiać się jakoś szczególnie na szukaniu. Wbrew panującemu obecnie przekonaniu, miłość potrafi sama znaleźć człowieka. A jeżeli ktoś nie wygląda jej jakoś szczególnie, zachowuje otwarty umysł i cieszy się życiem. Taka postawa ułatwia zwrócenie uwagi drugiej osoby. W końcu nikt nie lubi desperatów, których celem jest wyłącznie zmiana stanu cywilnego lub nowy status na portalu społecznościowym. Nawet w nowoczesnym XXI wieku warto szukać romantycznego ducha. Pozwolić, by miłość przyszła do człowieka naturalnie. Książka Colleen Hoover przypomina o tym, dodaje czytelnikom otuchy i pomaga znowu uwierzyć w moc uczuć.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com